wtorek, 23 sierpnia 2016

„Na początku był Chrystus”


Książka jest owocem spotkania trzech biskupów chrześcijańskich. Luteranin, prawosławny i rzymski katolik postanowili porozmawiać o kondycji współczesnego kościoła. Rozmowy miały miejsce w czasie przygotowań obchodów jubileuszu Chrztu Polski. Biskupi stawiają sobie nawzajem, 
a także czytelnikom, ważkie pytania na temat istoty wiary, postępującego relatywizmu, ewolucji pojęć takich jak grzech czy tolerancja... 

Czy we współczesnym świecie jest jeszcze miejsce dla religii? Czy bycie religijnym oznacza automatycznie bycie człowiekiem wiary? Co to jest duchowość ateistyczna? To tylko niektóre 
z zagadnień poruszonych podczas ośmiu rozmów biskupów, przeprowadzonych przez Jakuba Dratha i Janusza Poniewierskiego.
Przedstawiciele trzech konfesji przedstawiają swój punkt widzenia na temat wspólnego dziedzictwa kościoła w Polsce oraz jego roli 
w dzisiejszych czasach. Trzy perspektywy nie wykluczają się, ale uzupełniają wzajemnie. Przez to publikacja jest tym cenniejsza i może stanowić doskonały punkt wyjścia 
do dalszej refleksji.
MK


Na początku był Chrystus” - Jerzy Pańkowski, Marcin Hintz, Grzegorz Ryś 
w rozmowie z Jakubem Drathem i Januszem Poniewierskim

Wydawnictwo Znak, 2016
ISBN: 978-83-2404-106-0

czwartek, 18 sierpnia 2016

„Nie jesteś sobą” dobre kino nie tylko na letni wieczór

Do obejrzenia filmu „Nie jesteś sobą” skłoniła mnie rozmowa z tłumaczką książki pod tym samym tytułem Magdaleną Śniecińską, którą usłyszałam w radiowej Trójce. Książka ma się ukazać pod koniec sierpnia, a z  recenzji wynikało,  że na podstawie powieści Michelle Wildgen powstał film.
I co najdziwniejsze ten film jest dostępny w bibliotece w Woli Grzybowskiej.
Bohaterki filmu Kate (Hilary Swank) i Bec (Emmy Rossum) spotykają się w trudnym dla nich obu okresie. Bec to uwikłana w romans z żonatym wykładowcą studentka a 36-letnia Kate od półtora roku choruje na stwardnienie zanikowe boczne. Bec zostaje opiekunką poruszającej się już z trudem i zdanej na pomoc męża Kate. Różni je wiele, choć to tylko pozory. Obie zagubione i mające podobny kontakt z e swoimi zaborczymi matkami. Jak można się domyślać początkowa relacja opiekunka i pacjentka zamienia się w przyjaźń.
Film, który mówi o ciężkiej chorobie, nie przytłacza swym klimatem. Ogląda się go ze wzruszeniem i jak zwykle możemy podziwiać świetną grę Hilary Swank. Widzieliśmy ją już w podobnej, oscarowej roli w filmie Eastwooda „Za wszelką cenę”.
Film spodoba się tym, którzy obejrzeli takie filmy jak „Motyl” z Julianne Moore, czy kasowych „Nietykalnych” Oliviera Nakachei Erica Toledano.
Polecam!
HZ

„Nie jesteś sobą” reż. George C. Wolf
Warszawa : Monolith Video, 2015

Claire King – "Nocna tęcza"

Malownicza wioska gdzieś na południu Francji, przepiękne krajobrazy: morze barw i zapachów, miejsce niczym z raju. W tym świecie żyje mała dziewczynka imieniem Pea. Mieszka tylko 
z mamą, którą nazywa Mamunią. Ma jeszcze czteroletnią przyjaciółkę, powierniczkę sekretów 
i niezmordowaną doradczynię. Życie jak z bajki? Niekoniecznie.

W rodzinie Pei nie ma już Taty. Nie ma też już małego "kogoś", przez co Mamunia jest jeszcze bardziej smutna.
Pea, zanurzona w swym dziecięcym świecie, czuje 
i rozumie o wiele więcej niż z pozoru mogłoby się wydawać. Jest nadzwyczaj bystrym i uczuciowym dzieckiem, które nawet jeśli czegoś nie pojmuje, lub rozumie opacznie, stara się za wszelką cenę, na miarę swoich ograniczonych możliwości, sprostać małym i dużym wyzwaniom stawianym przez życie...

Claire King w swej książce "Nocna tęcza" stworzyła bohaterkę, którą lubimy już 
od pierwszej strony. Dziecko o ujmującej osobowości, które chyba przeżyło już zbyt wiele jak na swój młody wiek, a pomimo to zachowało pogodę ducha i nadzieję na lepsze jutro.
Kontrastem do Pei, przynajmniej przez większość książki (by nie rzec, że niemal 
do ostatniej strony), jest jej matka, Joanna. Pogrążona w depresji, bez wsparcia męża, którego nagle zabrakło, jeszcze do tego w ciąży, szykanowana przez niechętną jej teściową, znajduje zapomnienie we śnie, albo po prostu w samotności.

Pea znajduje sposób by radzić sobie z trudnymi wspomnieniami. Drogą do względnego szczęścia jest jej mała, nieodłączna towarzyszka i jeszcze kilka dobrych osób.
Joanna, zamknięta w swym bólu na cały świat, cierpi dopóki nie odważy się nań otworzyć... Czy było warto dać szansę sobie i innym? Czy żyjący obok ludzie, z pozoru zupełnie obcy i niekoniecznie wzbudzający zaufanie od pierwszego wejrzenia, mogą stać się drogą do szczęścia?

W życiu zdarzają się rzeczy dobre i złe. Czasem przewidywalne, czasem zaś naprawdę niezwykłe. Jeśli zechcemy się dobrze rozejrzeć, możemy ich doświadczyć. W końcu owa tytułowa nocna tęcza, która wydaje się być niemożliwa, potrafi pojawić się na ciemnym niebie ponad naszymi głowami...

Piękna, krzepiąca opowieść. Polecam!

MK

Claire King – "Nocna tęcza"
Wydawnictwo Pascal, 2016
ISBN: 978-83-7642-801-7 

wtorek, 16 sierpnia 2016

„Serafina” reż. Martin Provost


Opowiada on historię niemieckiego kolekcjonera Wilhelma Uhde, który jako pierwszy z osób posiada dzieła znanego Picassa. Wynajmuje on mieszkanie 
w Prowansji chcąc odpocząć od paryskiego zgiełku i zatrudnia tam 48-letnia kobietę – Serafinę do codziennych prac domowych. 
Jego zaskoczenie jest wielkie, kiedy odkrywa, 
że kobieta posiada niespotykany talent malarski. Tak rozpoczyna się znajomość kolekcjonera z późniejszą malarką. Jest to film ukazujący prawdziwą historię prostej kobiety, która stała się gwiazdą sztuki. Został on wyróżniony 7 Cezarami w najważniejszych kategoriach. Piękny i dobrze zagrany. Takiego typu filmy przemykają gdzieś niezauważone, dlatego jest godny obejrzenia – polecam.
KK



Dystrybucja: Warszawa: Gutek Film, 2010, p. 2008

czwartek, 11 sierpnia 2016

"Kod Leonarda da Vinci" - recenzja konkursowa Saskii van den Bercken

Jest wiele książek o powstaniu religii chrześcijańskiej, czy Świętym Graalu, ale ta jedna skradła moje serce całkowicie. Dan Brown połączył kryminał, zupełnie inną wizję Jezusa i jego nauk 
z tajemniczymi dziełami Leonarda da Vinci, tworząc wspaniałe i nie pozwalające się oderwać dzieło. Akcja rozpoczyna się we francuskim Luwrze, gdzie umiera kustosz – Jacques Saunière. Nie był on jednak przypadkową osobą. Skrywał tajemnice związane ze Świętym Graalem. 
Czy rzeczywiście był kielichem? Mężczyzna zostawia jednak ślady, które doprowadzą jego wnuczkę – Sophie Neveu – oraz Roberta Langdona – znawcę symboliki religijnej – do nieoczekiwanych zagadek. Wskazówki znajdą w dziełach wybitnego włoskiego artysty – Leonarda da Vinci, ale także 
w przedmiotach związanych z dzieciństwem Sophie. Odkrycie od wieków skrywanej tajemnicy nie będzie jednak łatwe. Na ich drodze stanie Opus Dei – instytucja kościoła katolickiego, która szpiegów ma wszędzie. Fabuła wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Czytając coraz dalsze rozdziały chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co będzie dalej. Książka pokazała mi inny pogląd na dzieła da Vinci, ale także na kościół, jego nauki, a także historię religii. Mimo, że ta lektura była wiele razy krytykowana, uważam, że warto ją przeczytać. 
Jest to oczywiście fikcja literacka, ale może tkwi w niej ziarnko prawdy?
„Kod Leonarda da Vinci” jest dla każdej, poszukującej dobrej książki, osoby. Dzięki jej wciągającemu wątkowi i ciekawej tematyce powinna być obowiązkową pozycją na każdej półce. Tę książkę wspominam naprawdę dobrze i czuję, że wrócę do niej jeszcze wiele razy.

Recenzja wpłynęła na konkurs "Wszystkie książki mówią"
(kategoria pow. 13 lat)


Dan Brown - "Kod Leonarda da Vinci"
Wydawnictwo Albatros, 2004
ISBN: 8391913120


środa, 10 sierpnia 2016

"Władca much" - recenzja konkursowa Adama Horodejczuka

     „Władca much” to powieść z 1954 roku, angielskiego pisarza Wiliama Goldinga. Jest to historia grupy rozbitków, którymi są chłopcy w wieku od sześciu do dwunastu lat. Byli oni ewakuowani z ogarniętej konfliktem atomowym Wielkiej Brytanii. Gdy przelatywali nad jedną z wysp ich samolot został zestrzelony, a oni sami musieli przetrwać w nowym środowisku bez dorosłych. 

Każdy z nich jest inny nie tylko z wyglądu, charakteru ale i z celu, który sobie wyznaczyli. 
Ich wodzem został Ralf, dwunastolatek o jasnych włosach i bystrym spojrzeniu. Został wybrany na przywódcę, ponieważ znalazł konchę, czyli muszlę, która wydaje głośny dźwięk, gdy się w nią dmucha. Ten kto ją trzymał miał prawo do głosu, a jej dźwięk zwiastował zebranie, na którym były omawiane nowe prawa oraz zadania. Doradcą wodza był chłopiec, który ze względu na swoją posturę nazywany był Prosiaczkiem. Jako osoba najsłabsza fizycznie był obiektem żartów innych. W opozycji do Ralfa stał Jack, przywódca chóru, późniejszych myśliwych. Krytykował on to, 
że wódz chciał wrócić do domu i aby tego dokonać kazał rozpalić i cały czas podsycać ognisko, 
by dym był widoczny. Chłopak natomiast twierdził, że należy przystosować się do życia 
w nowym miejscu oraz, że najistotniejsze było polowanie.
Autor w alegoryczny sposób przedstawił dzisiejsze społeczeństwo, które rządzi się „prawami dżungli”, pokazując wspólnotę stworzoną przez chłopców, którą kieruje przemoc, a o wartości człowieka decyduje jego siła. Co ciekawe piętnaście wydawnictw odrzuciło rękopis, uznając jego najsłynniejsze dzieło za zbyt pesymistyczne i dopiero 
po paru przeróbkach, kolejna oficyna zgodziła się opublikować jego książkę i sprzedała się 
z nakładem 4,5 mln egzemplarzy. Idąc za przykładem tych wszystkich ludzi polecam 
tą książkę każdemu jako refleksję nad dzisiejszym społeczeństwem.

Recenzja wpłynęła na konkurs "Wszystkie książki mówią"
(kategoria pow. 13 lat)

William Golding – Władca much”
Wydawnictwo Czytelnik, 2007
ISBN: 978-83-0703-140-8


wtorek, 9 sierpnia 2016

"Antykwariat pod Błękitnym Lustrem" - recenzja konkursowa Lidii Wiśniewskiej

''Antykwariat pod Błękitnym lustrem'' 
to książka napisana przez Martina Widmarka, opowiadająca historie pary nastolatków - Dawida i jego przyjaciółki- Larisy.

Chłopiec pewnego ranka zauważa zniknięcie jego tymczasowego opiekuna - Melchiora Rasmusena. W gimnazjum informuje o tym koleżankę. Po powrocie ze szkoły chłopak znajduje starą kasę stojącą na ladzie. Tam dostrzega niebieską karteczkę na której zapisano wiele cyfr. Samodzielnie próbuje odkryć ich znaczenie. Niestety bez skutku. Niedługo później dzwoni telefon. To Larisa. Dawid mówi dziewczynie o tym, co znalazł. Następnego dnia, na przerwie, po lekcji informatyki dzieci odkrywają, że wiadomość została zaszyfrowana za pomocą układu okresowego. Razem udają się do antykwariatu 
i odkrywają treść zapisaną na kartce : '' DAWID SZUKAJ Z TYŁU POD SPODEM ''.
Przyjaciele przeżywają razem wiele ciekawych przygód. Coraz więcej dowiadują się 
na temat Melchiora. Czy w końcu go odnajdą? A może łączy ich coś więcej niż przyjaźń? 
Nie będę zdradzać zakończenia. :]
Mi książka bardzo się spodobała. Miło się ją czyta. Myślę że spodoba się nie tylko dzieciom i młodzieży, ale również i dorosłym. Jest napisana przyjemnym językiem, ma około 200 stron. Zachęcam do przeczytania te osoby, które lubią powieści przygodowe 
i detektywistyczne.

Recenzja wpłynęła na konkurs "Wszystkie książki mówią"
(kategoria do 13 lat)

„Antykwariat pod Błękitnym Lustrem” - Martin Widmark
Wydawnictwo Zakamarki, 2014
ISBN: 978-83-7776-067-3