piątek, 22 czerwca 2018

Recenzja Moniki Pawłowskiej - II miejsce w konkursie "Wszystkie książki mówią" w kategorii 13 - 18 lat

Colas Breugnon

Francuski noblista Romain Rolland w 1919 roku stworzył dzieło, które do dziś zachwyca czytelników na całym świecie. "Colas Breugnon" to opowieść o radości płynącej z życia i ogromnym optymizmie, spisana w formie pamiętnika tytułowego bohatera. Wydarzenia zostały osadzone w epoce renesansu w krainie Burgundii (środkowo-wschodnia Francja). Akcja rozgrywa się głównie w Clamecy, rodzinnym miasteczku autora i Colasa Breugnon. Jak napisał sam Romain Rolland jest to "książka, która śmieje się życiu w twarz, bowiem uważa je za dobre".
Dzieło cechuje optymistyczna wymowa, choć nie brak w nim uszczypliwości losu i wyjątkowo trudnych, życiowych sytuacji, które spadają na Colasa w ciągu zaledwie jednego roku - rozpoczyna on swój pamiętnik na początku lutego i kończy w Wigilię Bożego Narodzenia. Postać głównego bohatera, pomimo braku urody i młodości, urzeka czytelnika swoim podejściem do życia już od pierwszych stron. Na pozór Colas to zwykły pijaczyna, obżartuch, lekkoduch i uparty złośliwiec. Jednakże taka ocena jego charakteru byłaby mocno niesprawiedliwa. To również rozmiłowany w tworzeniu i pracy Burgund  rozsądny i skrupulatny wbrew powierzchownym osądom. Kocha życie w każdy momencie i w każdej sytuacji potrafi odnaleźć powód do radości. Dzięki niemu książka przepełniona jest dobrym humorem, a jego niewinne żarty, przytyki czynione żonie - sekutnicy, pochwały czynione winu nieraz sprawiały, że trzęsłam się ze śmiechu w czasie lektury.
Pragnę zwrócić uwagę również na oryginalny język powieści, który z pewnością stanowi mocną stronę utworu. Jest on zarazem dowcipny i inteligentny. Czytanie nie tylko sprawia prawdziwą  przyjemność, lecz również poszerza i rozwija zasób słownictwa. Uderzające złote myśli, anegdoty, facecje wprost zmuszały mnie do podkreślania, zaznaczania i sporządzania notatek. Pod koniec lektury wypożyczona z biblioteki książka była szczelnie pooznaczana samoprzylepnymi karteczkami.
Pogodny, przepełniony optymizmem i radością życia utwór jest jednocześnie niezwykle mądry i pouczający. Bezustannie zwraca uwagę i przypomina o tym, jak piękne jest życie jak bardzo szczęśliwy powinien być każdy z nas z powodu własnego istnienia. Na początku lektury można odnieść wrażenie, iż tytułowy bohater to przeciętny, prostoduszny żartowniś, jednakże już w kolejnych rozdziałach czytelnik przekonuje się, iż ów lekkoduch jest również obdarzonym nieprzeciętną życiową mądrością i wytrwałością człowiekiem, który potrafi pozostać szczęśliwy, mimo okrutnych tragedii i przeciwności Fortuny. W końcu "Nie ma smutnego czasu, są tylko smutni ludzie" jak mawiał Colas Breugnon.
Niezmiernie trudno jest stworzyć dzieło lekkie i przyjemne w czytaniu z odpowiednią dozą figlarnego poczucia humoru, a jednocześnie przepełnione mądrością i wdziękiem, jednak jest możliwe - Romain Rolland dowiódł tego w każdym calu.

Monika Pawłowska

Colas Breugnon
Prószyński i S-ka,  2007

ISBN:  9788372556677

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Recenzja Natalii Wyszogrodzkiej - II miejsce w konkursie "Wszystkie książki mówią" w kategorii 9 - 12 lat


,,Ruda Marzycielka”

   Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę pt. ,,Ania z Zielonego Wzgórza’’.
Jest to powieść  obyczajowa dla dzieci i młodzieży autorstwa Lucy Maud Montgomery z cyklu ,,Ania z Zielonego Wzgórza’’.
 Była to szkolna lektura więc chcąc, nie chcąc musiałam ją przeczytać, lecz gdy tylko wzięłam do ręki tę książkę oraz spojrzałam na opis z tylnej okładki wiedziałam, że to będzie coś dla mnie.
   Akcja toczy się na Wyspie Księcia Edwarda w Kanadzie w II połowie XIX w. dzięki czemu można zauważyć jak żyło się w tamtych czasach. 
   Książka  jest optymistyczna i pełna ciekawych wątków. Opowiada o dziewczynce z masą kompleksów, strasznym pechem oraz  niesamowitą wyobraźnią. Czy kiedykolwiek słyszeliście o dziewczynce, która: przefarbowała włosy na zielono myśląc, że to czarna farba, upiła swoją przyjaciółkę winem myśląc, że to sok malinowy, albo omal nie utopiła się podczas zabawy w teatr? Pewnie nie. W takim razie koniecznie musicie to przeczytać!
   Według mnie książka jest bardzo ciekawa, uczy, że trzeba docenić to co się ma. Można przy niej również zmienić sposób patrzenia na świat oraz uwierzyć, że marzenia się spełniają. 
 Bardzo polecam ją szczególnie osobom lubiącym czytać powieści obyczajowe oraz tym, którzy chcieliby dowiedzieć się jak dawniej żyli ludzie.

Natalia Wyszogrodzka

Ania z Zielonego Wzgórza
Wydawnictwo Literackie 2007
ISBN 9788308041321




środa, 13 czerwca 2018

Recenzja Gabrieli Najman - II miejsce w konkursie "Wszystkie książki mówią" w kategorii 9-12 lat


C.S. Lewis “Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa”

Powieść ta została zadedykowana Lucy Barfield, dziewczynie, która w momencie ukończenia powieści, była już zbyt stara na słuchanie i czytanie opowieści przeznaczonej dla małych dzieci.
Historia opowiada przygodę czworga dzieci: Łucji, Zuzi, Piotra i Edmunda, które podczas II wojny światowej zostały wysłane z Londynu na wieś, do willi starego profesora. Podczas pierwszych dni najmłodsza z rodzeństwa Łucja przypadkowo odkrywa tajemnicze przejście prowadzące do magicznego świata Narnii znajdującego się w szafie pełnej futer. Łucja po przedostaniu się do innego świata spotyka Fauna, który był podwładnym królowej lodu, a mimo to decyduje się pomóc małej. Następnie rodzeństwo z pomocą mieszkańców Narnii będzie starało się stawić czoła białej czarownicy.
Powieść C.S. Lewisa bardzo mi się podobała, ponieważ fabuła była nieprzewidywalna, a czytelnik nie miał zielonego pojęcia, co wydarzy się w następnym rozdziale. Bohaterowie zostali przedstawieni w taki sposób, aby osoba czytająca mogła się utożsamić z jednym z nich. Moją ulubioną postacią była Zuzanną, ponieważ potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji. Ponadto była bardzo waleczna i potrafiła stanąć w obronie innych. Czytając Opowieści z Narnii, mogłam przenieść się w głąb mojej wyobraźni i w ten sposób uciec od szarej i nudnej rzeczywistości.
Jeżeli jesteś osobą lubiącą przygody i niesamowite, zaskakujące opowieści, to ta książka jest stworzona właśnie dla ciebie. Nie martw się ilością stron, ponieważ nim się obejrzysz, nic już nie zostanie.
Gabriela Najman
„Lew, czarownica i stara szafa” C.S. Lewis
Media Rodzina of Poznań, 2005
ISBN: 9788372781802



środa, 6 czerwca 2018

Zwycięska recenzja Kamili Wiemann w konkursie „Wszystkie książki mówią” w kategorii 13-18 lat


„Serce wyskakuje mi z piersi, wynosi się z mojego ciała, rusza stopem na północ, łapie prom przez Morze Beringa i ląduje na Syberii, z białymi niedźwiedziami i koziorożcami syberyjskimi, aż w końcu zamienia się w maciupeńki lodowiec.” Cytat ten zarówno pochodzi, jak i idealnie opisuje książkę pod tytułem „Oddam ci słońce”, autorstwa Jandy Nelson – poetki i pisarki niezwykle emocjonujących książek dla młodych ludzi. W tym przypadku trudno nazwać to „pisaniem” – kobieta raczej namalowała tę książkę słowami. Słowa, które zapierają dech w piersiach, zmuszają do zatrzymania się, odetchnięcia czy uśmiechnięcia się do samego siebie.
„Jeśli jedno z bliźniąt się zrani, drugie będzie krwawić.” O takiej relacji opowiada ta powieść. O bardzo związanym ze sobą emocjonalnie rodzeństwie – Noah i Jude. Oboje są jak dwa różne światy, kompletnie inni. Jednak od zawsze łączyło ich jedno – niewyobrażalna miłość. Noah jest nieśmiały, delikatny, zakochany w sztuce. Wszystkie emocje wyraża poprzez obrazy. Jego siostrę zaś cechuje buntowniczość, energiczność i przesądność. Oboje muszą zmierzyć się z problemami w rodzinie – stratą rodzica, oddaleniem od siebie i tajemnicami. Niegdyś wiecznie świecące nad nimi słońce, stopniowo zaczyna zachodzić, a oni z niecierpliwością oczekują zjawiskowego wschodu. Ponieważ po burzy zawsze wychodzi słońce, prawda?
W książce niezwykłe jest to, że zarówno Noah jak i Jude, mają własną wersję wydarzeń. Opowieść pisana jest z dwóch perspektyw, niechronologicznie. Nie wprowadza to jednak chaosu, wręcz przeciwnie. Z biegiem wydarzeń wszystko zaczyna się układać, a po przeczytaniu, treść staje się jaśniejsza niż cokolwiek innego. Podzielone rozdziały pozwalają lepiej zrozumieć zdanie obojga z nich, często kontrastowo ze sobą zestawione, zupełnie sprzeczne, Dostrzec, że jako ludzie, choć podobni, wszyscy jesteśmy różni.
Ogromnym plusem powieści jest jej dojrzałość. Co nie znaczy, rzecz jasna, że jest ona przeznaczona jedynie dla osób dojrzałych, bo jest dla każdego. Nikt przecież nie zabrania czytelnikowi dojrzewać właśnie podczas jej czytania. Porusza bardzo trudne tematy, takie jak śmierć w rodzinie czy homoseksualizm. Takie, o których mało kto lubi rozmawiać przy herbacie albo kawie. Na dodatek robi to w naprawdę subtelny, wręcz poetycki sposób.
Często w takich utworach pojawia się znaczący problem – wyidealizowanie niektórych postaci, a innych przedstawienie jako personifikacja zła. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Świat nie dzieli się wyłącznie na dobro i zło, jedynymi kolorami wcale nie są czarny i biały. Jandy udało się to dostrzec i przedstawić w swojej książce. Żaden bohater nie jest jednolity. Nie ma nikogo całkowicie dobrego ani w pełni złego. Każdy ma wady i każdy też ma zalety, dokładnie tak, jak wygląda to w realnym życiu. Może właśnie ta prawdziwość postaci pozwala czytelnikom tak bardzo wczuć się w akcję i poczuć emocje bohaterów na sobie.
„Rzeczywistość miażdży. Świat jest jak ciasny but.” Dokładnie. Świat nie jest łatwy do zrozumienia, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy dopiero poznają siebie i innych. Dlatego właśnie zagubione osoby tak bardzo potrafią przywiązać się do któregoś z bohaterów dzieła. Ponieważ znajdują w nim część siebie, swoją bratnią duszę, swój autorytet. Jandy Nelson napisała tę książkę dla wszystkich. Myślę jednak, że najwięcej wyniosą z niej osoby, które potrzebują zapewnienia, że nie są same. Które muszą wiedzieć, że ich gniew, rozczarowanie, zakochanie, zachwyt, smutek i każda inna rzecz, która dzieje się w ich sercu, jest normalna. To tylko emocje, a przecież każdy z nas je czuje.
Podsumowując  „Oddam ci słońce” to powieść o trudnych uczuciach, łamiącym się sercu, skomplikowanych relacjach, sztuce a przede wszystkim o miłości. Nie tylko tej romantycznej, lecz także o tej, jaką rodzic darzy swoje dziecko i jaką siostra darzy brata. I odwrotnie. Autorka poprzez akcję i postacie nauczyła mnie naprawdę wiele. Pokazała mi, jak odczuwać wszystko mocniej, jak pokochać wschody słońca i świat, nawet jeśli wokół mnie wszystko się wali.
„Myślę o tym co powiedziała mi pani psycholog: że jestem w lesie, w domu bez drzwi i okien. „Nie można wejść ani wyjść”, powiedziała. Ale nie miała racji, bo ściany czasem się walą.”
Za tę książkę oddałabym nawet więcej, niż słońce. Chyba byłabym w stanie oddać cały świat.

Kamila Wiemann

„Oddam ci słońce” Jandy Nelson
Wydawnictwo Otwarte, 2015
ISBN: 9788375153545