piątek, 28 listopada 2014

Dobre kino akcji

 
Moskiewskie metro zostaje zalane, woda wdziera się szczelinami i niszczy tunel, którym codziennie rano pasażerowie podróżują do pracy i szkoły. Ludzie zostają uwięzieni w wagonach. Służby ratunkowe próbują im pomóc, lecz nie jest to łatwe. Grupka głównych bohaterów musi zmierzyć się z żywiołem, by móc uratować się z podziemnej pułapki. Czy komukolwiek uda się przeżyć?
Kino akcji z mnóstwem efektów specjalnych. Film ogląda się z zapartym tchem i nie sposób się nudzić.
Jest to najdroższa rosyjska produkcja, która niczym nie odbiega od hollywoodzkiej. Gorąco polecam.
KK

Metro” reż. Anton Megerdicher
Dystrybucja: Warszawa: Hagi Film, 2014, p. 2012

czwartek, 27 listopada 2014

Julia Alvarez - "Czas motyli"


Powieść Julii Alvarez pt. „Czas motyli” przedstawia opartą na faktach historię rodziny Mirabal, w czasach dyktatury generała Rafaela Trujillo na Dominikanie, w pierwszej poł. XX w. Głównymi bohaterkami są siostry Mirabal (tytułowe motyle), które za swoją aktywną działalność w podziemnym ruchu oporu zostały bestialsko zamordowane.
        Autorce udało się doskonale nakreślić portrety psychologiczne kobiet. Poznajemy je już od najmłodszych lat i z uwagą śledzimy ich losy – każda z nich jako narratorka, na swój własny sposób opowiada o tym, co dla niej ważne. Odkrywamy więc świat ich wartości i przeżyć: czym żyły na co dzień, czym się inspirowały, wreszcie – co je skłoniło do podjęcia ogromnego ryzyka i skąd czerpały siłę do walki o wolność własnego narodu.
        Zachęcam do przeczytania tej powieści, bo jest to piękna, poruszająca, refleksyjna historia o wielkiej odwadze, patriotyzmie, sztuce dokonywania właściwych wyborów.
Warto dodać, że w 1999 r. ONZ ustanowiło 25 listopada Międzynarodowym Dniem Eliminacji Przemocy wobec Kobiet, by uczcić rocznicę śmierci bohaterskich Dominikanek.
BG

Julia Alvarez - "Czas motyli"
Wydawnictwo: Black Publishing, 2014
ISBN: 978-83-7536-693-8




wtorek, 25 listopada 2014

Karolina Lanckorońska - "Wspomnienia wojenne 23 IX 1939 – 5 IV 1945"

„Czy oddanie wszystkich sił temu, co się najbardziej kocha, jest zasługą? Myślę, że nie”   
(K. Lanckorońska na uroczystości wręczenia Wielkiego Krzyża Orderu Polonia Restituta w ambasadzie polskiej w Rzymie w 1991.)
Listopadowe spotkanie poświęcone prof. Karolinie Lanckorońskiej zachęciło mnie do przeczytanie jej wspomnień z okresu II wojny światowej. I nie zawiodłam się! Ta niezwykła kobieta żyła 104 lata (1898-2002). I jeżeli żyła tak intensywnie jak w latach wojny, które opisuje w książce, to można by nakręcić o niej niejeden dobry film, czy przyciągający widzów serial, bo Karla z pewnością zasługuje na pamięć i „promocję” – że użyję tego słowa. 
Ta heroiczna, nieustraszona Polka zawsze miała oczy szeroko otwarte na tych, którzy ją otaczali – czy to byli przyjaciele, współpracownicy czy wrogowie. Zmysł obserwacyjny wypływających z nieprzeciętnej inteligencji, pozwolił jej trafnie oceniać zdarzenia i ludzi, z którymi dane jej było się zetknąć. Budziła respekt nawet u hitlerowskich zbrodniarzy. Nie bała się wejść w „paszczę lwa”, jeżeli był to jedyny sposób, by pomóc więźniom w ramach działania Rady Głównej Opiekuńczej. Usiłowanie wyjaśnienia zbrodni na profesorach lwowskich w 1939 roku opłaciła skazaniem na ponad dwuletni pobyt w obozie 
w Ravensbrück.

Poniżej fragment rozmowy (w więzieniu we Lwowie) 
z Kutschmannem, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa profesorów lwowskich przez Krügera:
„Co by Pani zrobiła, gdybym panią puścił na spacer samą? – zapytał nagle. „Jak to? samą?” – musiałam zrobić minę niezbyt inteligentną, bo pytanie powtórzył. Wreszcie zrozumiałam. Uśmiechnęłam się. „Cóż z tego, że będę sama, przecież jeśli mnie pan wyśle na spacer, to mnie pan i tak trzyma na łańcuchu honoru”. – „Wiedziałem, że pani tak odpowie. Wyprowadzę panią z gmachu” (…) W chwili, gdyśmy się rozchodzili, zwrócił się do mnie raz jeszcze: „Jeśli pani nie wróci, zastrzelą mnie”. Śmiałam się. Poszłam.”  
Czy Lanckorońska wróciła? Warto sprawdzić!

Pisać o trudnych czasach i podnosić na duchu – to zdecydowany atut dobrych wspomnień, to atut „Wspomnień wojennych”!

Zachęcam do sięgnięcia po książkę tych, którzy tego nie zrobili zaraz po jej wydaniu 
w 2003 roku.
Gorąco polecam amatorom dobrej literatury non-fiction!
ED


Wspomnienia wojenne 23 IX 1939 – 5 IV 1945.
Karolina Lanckorońska.
Wydawnictwo Znak 2003,
ISBN: 83-240-0077-1

poniedziałek, 24 listopada 2014

Z recenzji Czytelników: Philip Kazan – „Apetyt”



Nino Latini – to główny bohater książki Philipa Kazana pt. „Apetyt.”

Syn rzeźnika i wcześnie zmarłej na gruźlicę matki, od najmłodszych lat przejawia dwa talenty: dominujący kulinarny (szczególnie po kucharce i matce) oraz malarski (rozwijany przez ukochanego wujka Filippo Lippi, który jest zresztą postacią historyczną). Akcja rozpoczyna się we Florencji w roku 1466 i toczy przez kilkanaście lat życia Nina, który jest  narratorem powieści. 

W tym mieście rozpoczyna się największa przygoda naszego bohatera. Po śmierci matki tylko gotowanie pozwala mu nie myśleć o bólu i szybko staje się sposobem na życie, a później wręcz obsesją. Nino eksperymentuje i bawi się składnikami obserwując, jak się one ze sobą łączą. Zaczyna gotować dla możnych tego świata, budząc ich zachwyt i podziw. Ale jemu to nie wystarcza, czegoś mu brakuje. Może smaku miłości?
Opowieść Nina przenosi nas do ciemnego
i brudnego świata ludzkiego nadmiaru oraz rozpusty. Ukazuje nam całkowicie zniewalający świat nie tylko przez przesyt żywności, ludzi      i miejsc, ale także i sztuki.

„Apetyt” od początku wyróżniają liczne zwroty akcji, ciekawa wizja twórcza autora, a także jego język, tworzący sugestywne relacje, które oddziałują na zmysły.

Jest to książka o pasji, miłości, namiętności, zatraceniu się, ludziach i ich słabościach.
Napisana pięknym językiem, ma w sobie coś wyjątkowego.
Czytałam ją dość dawno, a cały czas o niej pamiętam. 
Polecam serdecznie i życzę „smacznej” lektury.

AD


Philip Kazan – „Apetyt”
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2014
ISBN: 978-83-240-3123-8


czwartek, 20 listopada 2014

Nie puszczaj mojej dłoni - Michel Bussi

Pierwsza wydana na polskim rynku książka Bussi’ego pozostawiła po sobie tak ogromne wrażenie, że nie mogłam doczekać się następnego tytułu. Wreszcie jest „Nie puszczaj mojej dłoni”.
Zaczyna się banalnie. Kurort, plażowicze, małżeństwo z małą córeczką. Najpiękniejsza turystka - Liane idzie na chwilę do swojego pokoju. Po godzinie zaniepokojony mąż sprawdza, dlaczego nie wraca. Po otwarciu drzwi okazuje się, że w całym pokoju panuje niesamowity bałagan, sugerujący jakąś burzliwą kłótnię. Powywracane rzeczy, plamy krwi, ale w pokoju nie ma Liane. A sprzątaczka twierdzi, że z niego nie wychodziła.
Martial – mąż zaginionej – zgłasza na policji jej zaginięcie.
Śledztwo prowadzi komisarz Aja Puriv, ambitna i waleczna kobieta. Jej pomocnikiem jest Christos Konstantinov.
Akcja toczy się niespiesznie w gorącym klimacie wyspy Reunion. Pojawiają się kolejne wątki i trupy.
Mimo zaskakującego zakończenia książka nie ma tej świeżości, która była w „Samolocie bez niej”. Miałam wrażenie, że autorowi brakowało pomysłu na opowiedzenie tej naprawdę ciekawej historii.
Polecam jednak choćby dlatego, żeby poczuć trochę ciepła rajskiej wyspy w te nasze mroczne, listopadowe dni.
HZ
Michel Bussi – „Nie puszczaj mojej dłoni”
Wydawnictwo Świat Książki, 2014

ISBN: 978-83-7943-589-0

poniedziałek, 17 listopada 2014

Spotkanie z Moniką Kowaleczko-Szumowską

W piątkowy poranek 14 listopada młodzież z Gimnazjum nr 119 w Starej Miłośnie zebrała się w szkolnej bibliotece na spotkaniu z Moniką Kowaleczko-Szumowską, autorką książki "Galop '44".
 
Impreza zorganizowana przez Bibliotekę Publiczną w Wesołej, zgromadziła uczniów klas trzecich, którzy mieli okazję dowiedzieć się między innymi jak powstała książka, kto jest pierwowzorem jej bohaterów i dlaczego autorka zdecydowała się poruszać tak trudny temat jak Powstanie Warszawskie.

Z recenzji Czytelników: „Dopamina i sernik” – Manfred Spitzer



Pójdźmy z ciekawością tropami autora 
i naukowca, który nie unika trudnych pytań współczesności. 
Pragnie wcielać wiedzę z neurobiologii, 
psychologii i innych nauk w codzienne życie. 
Odpowiada np.: Co to są hormony ślubne 
i czy istnieje test na wierność?
albo, Czy można się zaszczepić przeciw poligamii?
Jak mu się to udaje, czy jest w stanie na tyle poruszyć ”letniego” czytelnika, aby stał się świadomym siebie człowiekiem XXI wieku?
Spróbujmy poddać się z ufnością inteligencji wnikliwego przewodnika.
BK

Manfred Spitzer – „Dopamina i sernik”
Wydawnictwo Naukowe PWN, 2014
ISBN: 978-83-01-17986-1

środa, 12 listopada 2014

Historia pewnego uczucia... Benjamin Tammuz „Minotaur”

Zwiedziona informacją z okładki, że jest to historia szpiegowska, sięgnęłam niecierpliwie po książkę. Owszem, bohaterem jest tajny agent Mosadu, ale to wszystko co wiążę tę niesamowitą historię z sensacją typu „James Bond.”
Historia zaczyna się typowo, główny bohater Aleksander Abramow, wypełniając jedną ze swoich tajnych misji, spotyka w autobusie dziewczynę, która przed nim siada. Dzięki temu on może przez dłuższy czas komplementować jej urodę, nie pozostając zauważony. Dzieli ich duża różnica wieku, Aleksander nie może się ujawnić, a wie, że nigdy dziewczyny nie zapomni.
Jest to historia o uczuciu idealnym, platonicznym, wielkim i czystym. Poznają się wzajemnie dzięki listom, nigdy się nie spotkają twarzą w twarz. On wie, że to ta jedyna, ona ma świadomość, że mogli się przelotnie gdzieś spotkać. Choć Thea zakochuje się w Aleksandrze dzięki jego listom, prowadzi niezależne życie, stara się stworzyć związek z kimś innym. Czy taka miłość to przekleństwo, które niszczy wszystko i prowadzi do zguby, czy ucieleśnienie jakiejś najpiękniejszej, najwspanialszej, najwyższej idei? Na te pytania czytelnik musi sobie sam odpowiedzieć. 
 
Ale jest to także powieść o osaczeniu i manipulacji. Siły są nierówne. Wszystko, co się między bohaterami dzieje, dzieje się za sprawą Aleksandra. To on dzięki swojej profesji wie o Thei tyle, ile zechce, to on dawkuje jej informacje o sobie, to on ją obserwuje i pokazuje jej się, kiedy ma na to ochotę, to on przyspiesza albo spowalnia rytm ich dziwnej znajomości, to on wreszcie manipuluje jej życiem i decyduje, z kim może się spotykać, a z kim nie. Stawia się w pozycji boga, ale, jak się okaże, bogiem jednak nie jest.
Jest to przepiękna powieść o uczuciach i kompromisach, która rozbudza 
w czytelnikach ich własne marzenia i tęsknoty.
DP


 
Benjamin Tammuz „Minotaur”
Wydawnictwo: Claroscuro, 2010
ISBN: 978-83-62498-03-1

piątek, 7 listopada 2014

Spotkanie o Karolinie Lanckorońskiej

Kolejne ze spotkań w cyklu "Otwarte lekcje Historii", zorganizowane przez Bibliotekę Publiczną w Wesołej, poświęcone było Karolinie Lanckorońskiej.

6 listopada w Kinie "Zakątek" sąsiadującym z Biblioteką, dr Stanisław Bogaczewicz z Oddziału IPN we Wrocławiu wygłosił wykład "Idea polskości według Karoliny Lanckorońskiej", połączony z projekcją filmu „Portret damy. Karolina Lanckorońska" w reżyserii Pawła Woldana.
Nasz gość miał okazję i wręcz, jak to ujął, zaszczyt poznać Karolinę Lanckorońską osobiście.
Zarówno film jak i anegdoty oraz wspomnienia, którymi Stanisław Bogaczewicz zechciał podzielić się ze słuchaczami udowodniły, że bohaterka wieczornego spotkania była rzeczywiscie postacią niezwykłą.


Do jej największych zasług dla polskiej kultury zaliczyć możemy działalność na rzecz promocji polskiej kultury za granicą, a przede wszystkim bezcenny dar złożony w hołdzie Rzeczypospolitej Wolnej i niepodległej", kiedy to w 1994r. Karolina Lanckorońska przekazała odziedziczoną po ojcu kolekcję obrazów i wiele pamiątek rodzinnych.
Zbiory te znajdują się m.in. na Wawelu, w Zamku królewskim w Warszawie czy w Muzeum Narodowym.
MK