wtorek, 22 lutego 2022

Piia Leino – "Niebo"

W niedalekiej przyszłości świat wyczerpany wojnami powraca do dawnych zasad, w imię których państwa stają się bastionami, czystymi etnicznie, czystymi światopoglądowo, zbliżonymi do ustrojów totalitarnych. Taka jest Finlandia roku 2058, gdzie obywatele muszą sowicie opłacić dostęp do luksusowej, wirtualnej rzeczywistości zwanej Niebem. Poza nim wszystko jest szare, brudne, nijakie 
i niebezpieczne. Akseli również ulega czarowi urojonych światów: pracując dla Uniwersytetu ma środki, które wystarczają na minimum komfortu w życiu, chociaż i tak daleko jest temu życiu do normalności sprzed lat. Kiedy podczas jednej z ''wypraw'' do Nieba Akseli spotyka pewną kobietę, postanawia poznać ją również w realnym świecie. Już samo pragnienie czegoś wydaje się być dziwne: wszak Niebo miało zaspokoić wszelkie oczekiwania.
Czy idealny, ale sztuczny świat może przegrać w konfrontacji z realnym i bardzo trudnym życiem?
Piia Leino zaprasza Czytelnika w niepokojącą podróż, podczas której śledzimy losy bohaterów i sami nieuchronnie zaczynamy zastanawiać się nad przyszłością świata 
oraz mechanizmami ludzkiej psychiki.
Znakomita powieść.
Polecam.
MK

Piia Leino – "Niebo"
Wydawnictwo Widnokrąg, 2021
ISBN: 978-83-9620-386-1

czwartek, 17 lutego 2022

Hannah Tinti - "Dwanaście żywotów Samuela Hawleya"

Loo żyje od przeprowadzki do przeprowadzki. Ciągle zatrzymuje się z ojcem w nowych miejscach, ledwie pozna jedną szkołę zaraz przenosi się do drugiej. Matkę straciła dawno temu i praktycznie nic o niej nie wie.

Ojciec Loo zawsze był z tych "niegrzecznych chłopców", którzy albo sami pakowali się 
w kłopoty albo mimo woli byli w nie wplątywani.
Tragiczne okoliczności śmierci żony zmuszają go do przewartościowania wielu rzeczy w swym życiu. Oto będzie odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale i za swoje dziecko.
Czy tych dwoje, wciąż ukrywających się przed fatalnym losem ludzi zdoła się nawzajem ocalić?
Powieść Hannah Tinti wymyka się popularnym książkowym schematom. Autorka zmusza swych bohaterów do przekraczania swych własnych ograniczeń, pokonywania lęków oraz do walki o siebie i o najbliższych. Nic nie jest tu oczywiste czy jednoznaczne, może poza bezwarunkową troską i miłościa łączącą głownych bohaterów w okolicznościach, które raczej powinny uczucia zabijać, a nie wzmacniać...
Znakomita, skłaniająca do refleksji książka. Jedna z tych, które na dłużej pozostają 
w pamięci.
Polecam.
MK



Hannah Tinti - "Dwanaście żywotów Samuela Hawleya"
Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2019
ISBN: 978-83--6583-069-2

piątek, 11 lutego 2022

John Vernon Lord, Janet Burroway – "Wielka kanapka z dżemem"

 

Pewnego upalnego dnia 
w Swędzioszkach Dolnych pojawiły się osy. Nie jedna, nie dwie, ale aż trzy miliony. Fruwały, brzęczały, niczego się nie bały i na dodatek wszystkim przeszkadzały. Mieszkańcom, rolnikom, a samego Lorda Pysznego nawet w czoło ugryzły. Jednym słowem dokuczały okrutnie. Co z tym zrobić, jak temu zaradzić myślało całe miasto. Burmistrz,nawet w tej sprawie zwołał raz zebranie, lecz trudno było znaleźć wszystkim rozwiązanie.

Wtem Piekarz Pajda wpadł na genialny pomysł. Dżem! to będzie to. Zrobimy kanapkę. Jak postanowili, tak i zrobili. Piekarz dał przepis, a reszta mieszkańców z wielkim zaangażowaniem wyrabiała ciasto. Gdy upiekli już bochen gigantycznych rozmiarów, przygotowali masło i tony dżemu, a sześciu siłaczy kroiło pajdę, by zrobić wielką kanapkę 
z dżemem.

Myślicie, że to był dobry pomysł? Czy osy się na to skusiły?

Odpowiedź znajdziecie w śmiesznej, wierszowanej bajce „Wielka kanapka z dżemem”. Piękne i kolorowe ilustracje pomogą małemu czytelnikowi śledzić, strona po stronie, perypetie mieszkańców.

Jest to książka, którą przeczytasz więcej niż jeden raz!

Polecam.

AB


John Vernon Lord, Janet Burroway – "Wielka kanapka z dżemem"
Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2021
ISBN: 978-83-8116-201-2

wtorek, 8 lutego 2022

Z recenzji Czytelników: Jakub Żulczyk - „Wzgórze psów”

 

Zło czai się wszędzie. „Zło to tajemnica podobna do cebuli. Ma wiele warstw, zedrzesz jedną, pod spodem jest kolejna.”

Wzgórze psów Jakuba Żulczyka to mroczny thriller i jednocześnie niezwykle tajemnicza historia rodziny z małej mieściny na Warmii 

i Mazurach, jakich wiele w naszym kraju. Główny bohater tej historii to trzydziestotrzyletni Mikołaj, który uciekł z Zyborka z silnym postanowieniem, by nigdy tam nie wracać. Poznajemy go w momencie, gdy z powodu braku płynności finansowej musi wraz z żoną wyprowadzić się ze swego warszawskiego mieszkania i jak syn marnotrawny powrócić do rodzinnego miasteczka, którego nienawidzi i w którym czuje się wyjątkowo niekomfortowo. Nie chodzi wyłącznie o złe relacje z ojcem - byłym alkoholikiem, oskarżanym przez bohatera o śmierć matki, czy z borykającym się problemami z bratem. Pisarz zdradza nam, że nie jest tu szczególnie mile widziany z powodu książki będącej dla niego przepustką do sławy, w której opisał tragiczne i mroczne wydarzenia z czasów swojej młodości. Nie dowiadujemy się o czym dokładnie była „Czarna, zimna woda”, ale ze strzępków informacji rodzi się w naszej głowie dość smutny i przerażający obraz tamtych zdarzeń.

Powrót w rodzinne strony jest dla Mikołaja ciężkim przeżyciem, tym bardziej że i do tej pory życie go nie rozpieszczało: rozpadające się małżeństwo, nałóg narkotykowy, 
czy niemożność napisana następnej książki, to najmniejsze z jego problemów.

Gdy przebijając się przez kolejne warstwy fabuły, dowiadujemy się w końcu, co go wygnało z Zyborka i dlaczego tak źle dogaduje się z rodziną, zrozumiemy, że w istocie jest to opowieść o praktycznie każdym z małych miast Polski, a Zybork jest tylko metaforą zła, toczącego wnętrza mniejszych i większych społeczności.

Niemal równocześnie z powrotem do domu Mikołaja i jego żony Justyny, w mieście zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ludzie giną i nie pozostaje po nich najmniejszy ślad, 

a gdy już ktoś się znajduje, to w stanie agonalnym i aż strach myśleć o tym, co mu się przydarzyło. Do tego rodzinę naszego bohatera i praktycznie każdego, kto nie zgadza się 
z rządami pani burmistrz, spotykają akty zastraszania i agresji.

Jakub Żulczyk doskonale odmalowuje obraz zapadłej prowincji, pokazując brud, zło, degenerację oraz biedę lokalnej społeczności. Każdy z bohaterów, również tych pobocznych jest bardzo prawdziwy. Mają oni swoje codzienne obowiązki, problemy i małe radości. Zybork przedstawiony oczami autora, to miasteczko, w którym nie ma ludzi szczęśliwych. Mikołaj i Justyna choć sami nie umieją uporać się z własnymi problemami muszą mimowolnie uczestniczyć w życiu miasteczka, do którego wrócili.

Choć fabuła opiera się na wątku kryminalnym, nie on wydaje się najważniejszy. Na pierwszy plan wybijają się zwykłe rozterki i skomplikowane relacje międzyludzkie oraz proza życia w prowincjonalnym miasteczku. Emocje i ludzie są tu zdecydowanie ważniejsi niż rozwiązywanie sprawy zaginięć. To opowieść o wszechobecnym złu, krzywdzie i pamięci o nich, pamięci, która przecież jest wybiórcza i zawsze nieco zniekształcona. Lektura „Wzgórza psów” potrafi zmienić pogląd na rzeczywistość, dając przy tym sporą dozę adrenaliny i dramaturgii, to nie jest powieść, która ma na celu odpowiedzieć na filozoficzne pytania o naturę zła. Jest za to książką pozostawiającą pytania.

Fragment książki:

„Zło zamienia litery w alfabecie. Zło wszystko odwraca. Zło nienawidzi porządku. Zło samo w sobie nie istnieje, nie jest autonomicznym bytem. Zło to grzyb, który potrzebuje żywiciela, choroba nowotwór. Rośnie na tym, co jest zdrowe. Wżera się w jego tkankę. Zanim ją zabije, sprawia, że puchnie, śmierdzi. Zamienia ją we własną karykaturę.”

Bogumiła Banasiak


Jakub Żulczyk - „Wzgórze psów”
Wydawnictwo Świat Książki, 2017
ISBN: 978-83-8031-350-7


poniedziałek, 7 lutego 2022

Alex Michaelides - „Pacjentka”


Alicia zabiła swojego męża i odtąd nie odzywa się ani słowem. Po zdiagnozowaniu głębokiego urazu psychicznego trafia do szpitala, jednak żadna terapia nie przynosi skutku. Kobieta uparcie milczy i żaden psychiatra nie jest 
w stanie do niej dotrzeć, by dowiedzieć się, 
co zaszło tamtego feralnego dnia.
Theo Faber od dawna czekał na okazję, by podjąć się próby przełamania milczenia tajemniczej pacjentki. Kiedy rozpoczyna pracę w szpitalu, gdzie przebywa Alicia, staje przed niepowtarzalną szansą dołożenia spektakularnego sukcesu do swej ścieżki kariery. Jest przekonany, że dzięki niemu Alicia wreszcie przemówi...
Dobry thriller psychologiczny, który nie powinien zawieść nikogo spośród wielbicieli gatunku. Polecam.
MK

Alex Michaelides - „Pacjentka”
Grupa Wydawnicza Foksal, 2019
ISBN: 978-83-2806-147-7 


piątek, 14 stycznia 2022

Ken Honda – "Happy money"

Czy pieniądze mogą być... szczęśliwe? Ken Honda udowadnia, że tak. Każde posiadane przez nas dobra, bez względu na ilość zer 
w saldzie na rachunku bankowym, mogą nam pomagać lub szkodzić. Mało tego, ich wpływ rzutuje również na osoby, z którymi łączą nas wspólne interesy, związki towarzyskie czy rodzinne. Każda wykonywana ''z sercem'' praca, każda działalność, w której kierujemy się życzliwością i szacunkiem wobec siebie i innych, procentuje.

Pieniądze bywają też ''nieszczęśliwe'' - kiedy mamy o nich złe wyobrażenie, przeceniamy je bądź darzymy niechęcią, oskarżając o bycie źródłem wszelkiego zła na tym świecie...
Jak cieszyć się posiadanymi dobrami bez względu na ich ilość? Jak generować zyski, nie tylko te, które wyraża się za pomocą dużych sum?

Ken Honda w niezwykle życzliwy i przystępny sposób udziela odpowiedzi na te i wiele innych pytań.
Książka adresowana jest do osób, które generalnie mają z pieniędzmi oraz ze stosunkiem do nich jakiś ''problem''.
Ale nawet, jeśli nie identyfikujemy się w pełni z przedstawionymi w niej ''przypadkami'', nawet jeśli podczas lektury zdarzy nam się odetchnąć z ulgą myśląc: ''mnie ten kłopot nie dotyczy'', to i tak znajdziemy w "Happy money" jakąś wskazówkę dla siebie.
Zawsze bowiem można coś poprawić w naszej relacji z pieniądzem, żyć lepiej.
MK

Ken Honda – "Happy money"
Grupa Wydawnicza Foksal, 2020
ISBN: 978-83-2807-139-1

wtorek, 11 stycznia 2022

Andrzej Kruszewicz, Joanna Pawlikowska - „Planeta Bałtyk”

Każdy z nas od czasu do czasu bywa lub bywał nad Bałtykiem. Zazwyczaj chodziło o miłe spędzenie wakacji, radosne plażowanie, spacery nad wodą, odpoczynek i relaks, oderwanie się od ''miejskiego'' życia.
Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym, co dzieje się w wodzie, albo pośród ziarenek piasku tworzących jedne 
z najpiękniejszych w Europie bałtyckie plaże? Być może tylko dzieciom zdarzyło się 
z zapartym tchem śledzić poczynania jakichś ''dziwnych robaczków'' czy grzebać 
w wyrzuconych na brzeg glonach, zanim rodzice każą zostawić ''to'' i wyczyścić rączki.

Nie bez kozery autorzy książki nadają naszemu morzu miano Planety Bałtyk. Jest on bowiem fascynującym ekosystemem, z jednej strony powiązanym z resztą tzw. Wszechoceanu Ziemi, a z drugiej, akwenem jedynym w swoim rodzaju, o niższym niż standardowe zasoleniu, a co za tym idzie o specyficznych zasobach flory i fauny. Niewątpliwe Bałtyk jest miejscem niezwykle ciekawym i wartym poznania, tak ze względu na jego cechy biologiczne, jak ze względu na potrzebę jego ochrony przed nadmiernym wpływem działalności człowieka, 
na co zwracają uwagę autorzy oraz ich rozmówcy...

Książkę polecam zarówno żądnym wiedzy wakacyjnym plażowiczom, jak i wszystkim zainteresowanym światem przyrody.
MK

Andrzej Kruszewicz, Joanna Pawlikowska - „Planeta Bałtyk”
Wydawnictwo Słowne – Burda Media Polska, 2021
ISBN: 978-83-8053-932-7